Co podać psu w podrórz

czarna_plama | Albumy

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Temat: Kupuje komputer, juz wybralem, ale czy dobrze?
Witam

Zamierzam kupić komputer, do tej pory pracowałem na wysłużonym już laptopie (P4,512MB,60GBHDD). Nie orientuję się zbytnio co teraz jest dobre w co warto zainwestować. Komputer potrzebny jest do najnowszych gier, ogladania filmów w HD i do internetu.

Tydzień czasu szukałem części, które by współigrały ze sobą. Poniżej podaje informacje co to za sprzęt:

SPIS:

** Gigabyte GA-EP45-UD3R iP45 Socket 775 7.1 channel audio ATX Motherboard

** Intel Core 2 Quad Q8200 2.33GHz 1333FSB Socket 775 L2 4MB cache OEM Processor

** BFG GTX260 OCX Maxcore 896MB GDDR3 dual DVI HDTV Out Cuda and PhysX ready PCI-E Graphics Card

** OCZ 4GB (2x2GB) DDR2 1066MHz/PC2-8500 Gold Memory

** Hi-Power Black 800W 14cm Blue LED Fan PSU - 20+4pin 4x SATA 4x PCI-E

Znawców tematu proszę o opinie czy warto w coś takiego inwestować czy może zmienić na przykład płyte główną na inną, czy nic nie zmieniać. Zależy mi na Waszej opinii.

Dziękuję i pozdrawiam
Źródło: forum.torrenty.org/viewtopic.php?t=50598



Temat: Oddam roczną suczkę (owczarek-mieszaniec), groźba schroniska, Łódź ... Sonia ma dom
przed podroza, nie dawaj nic do jedzenia,prosze zdejm kolczyatke ,a zaloz szelki i obrozke,gdyz podczas stresu, moze sie czegos wystraszyc i uwolnic.Musisz zamocowac 2 linki.Najlepiej zabezpieczyc siedzenie ,gdyz moze wymiotowac.przed wejsciem do auta zrobic spacerek.Nie wiem ile godzin pojedziesz,ale w przypadku duzej nerwowosci mozna psu podac paste,ale musi sie wet.wypowiedziec o ilosci.Wierze ,ze podroz przebiegnie bezstresowo.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=106292


Temat: Pies w pociągu

Jeszcze mam jedno pytanie..

Podczas przejazdu pociągiem mam nie podawać szczeniakowi wody ani jedzenia?
No wody mozesz odrobine podac, nie przesadzajmy. Nie za duzo, ot tyle, zeby psu w gardle nie zaschlo.
Jesc nie musi.

No dorosle, ktore znam to raczej cala droge poprostu spia, albo leza spokojnie (zwlaszcza jak wracaja po zawodach:cool3:
A ze szczeniakiem jechalam dokladnie raz i opisalam te podroz wyzej.
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=631


Temat: Skręt żołądka

  A powiem wam jeszcze jedną rzecz, która mam nadzieję nikomu się nie przyda.

Mój wet powiedział mi, że w przypadku rozszerzenia (tzn. jeśli nie ma skrętu) i np. musimy szukać weta po jesteśmy w podróży i zajmuje nam to więcej czasu najlepiej jest psu podać 50 ml wódki, żeby zatrzymać proces fermentacji. Co oznacza, że w podróż trzeba zabierać ze sobą flachę :).
Źródło: forum.molosy.pl/showthread.php?t=10359


Temat: Ken z Korabiewic
Do poprzedniego weta pies został zawieziony na moje życzenie tylko po to, aby dał psu coś przeciwbólowego i przeciwzapalnego, aby mógł przetrzymać podróż i nie czuć przez ten czas bólu. I tak nie byłam pewna czy to właściwa decyzja, bo mogła udaremnić na dobre jego adopcje i bez tego bardzo trudną. niestety nie wszystko i nie wprost mogę pisać na forum, kto zna klimaty będzie wiedział o czym piszę...

Niestety, nie chciano nam najpierw tego psa wydać bo pokaleczony, potem jak powiedziałam Pani ze biorę psa tak jak jest i sami go weźmiemy do weterynarza, zgodziła się po moim przekonywaniu - nie wiedziałam jeszcze jaki jest stan faktyczny, prosiłam tylko o podanie psu leku na podróż.

Tak wiec tamten wet może i "wet" według Waszych opinii, ale zadośćuczynił mojej prośbie, podał psu leki. Nie oceniam więc jego fachowości, on zresztą pomagał juz dziewczynom z Krakowa, znał Korabiewice, wiedział tez, że gdyby naprawdę zaczął grzebać przy tym psie, prawdopodobnie pies by do nas nie trafił, bo by się wystraszyli jego stanu. liczyły się w tym momencie dwie rzeczy: czas i wstępne tylko opatrzenie psa.
jakiekolwiek dalsze ingerencje mogłyby się w tym momencie obrócić przeciwko samemu psu. nie sądźmy więc na wyrost.

pytanie raczej JAK doprowadzono psa w schronie do takiego stanu i dlaczego wydano nam innego psa, niż ten, po którego pojechaliśmy? oraz kolejne, GDZIE jest w takim razie tamten pies?

Szukamy domu lub domu tymczasowego dla Kena, Tomasior ma wiele psów na głowie, jesli będziemy zostawiac w hotelu psy wymagające tak intensywnej opieki, braknie Mu czasu na inne psy, a jest ich juz tam sporo... i kazdy potrzebuje choć minimum troski. Ten potrzebuje MAKSIMUM.

Jeszcze raz proszę o pomoc finansową dla Kena na jego leczenie.
Tomasior - Ken zapewne wykastrowany nie jest?
Źródło: forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?t=2129


Temat: MIESZKO - prześliczny szczeniaczek zostaje u mnie :)))
Czoko123, może zanim zaczniesz zaśmiecać wątki swoimi wypowiedziami poczytasz regulamin Dogo? Nie ucz mnie kultury, bo to Ty masz z nią problem. NAPISAŁAM CI SMSA, ŻE PSA NIE DOSTANIESZ, bo weterynarz kategorycznie odradził daleką podróż ze względu na stan psychiczny psiaka podczas jazdy samochodem. Ale dla Ciebie to nie ma znaczenia, bo pies to dla Ciebie zabawka. Nie raczyłaś się nawet przedstawić ani odpowiedzieć na proste pytania które zadałam, a ja psiaka anonimowi nie wyślę. A przez telefon zrobiłaś na mnie delikatnie mówiąc "dziwne" wrażenie.
Nie potrzebuje, żebyś polecała mnie swoim znajomym - zwłaszcza jeśli są podobni do Ciebie.
Widzę, że jednak ktoś dał Ci szczeniaka i do tego biedaczka choruje - moze więc zajmij się nią, zamiast wylewać swój jad na Dogo. Chyba, że chcesz stąd szybko wylecieć za łamanie regulaminu. Zresztą nie pierwszy raz obrażasz kogoś na Dogomanii.
ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA TWOJEMU PSU.

P.S. Nie czuję się zobowiązana, ale napiszę dlaczego żaden dom do tej pory nie okazał się odpowiedni. Z zalecenia weta odpadły domy położone daleko, podziękowałam babciom po 70tce - smutne to i przykre ale mamy już dosyć wątków "Pan/Pani umarła a piesek został sam", podziękowałam pseudohodowcy, podziękowałam ludziom, którzy chcieli malucha trzymać w budzie, podziękowałam rodzince która poszukiwała "pieska do zabawy z małymi dziećmi" - pies to nie zabawka, podziękowałam pani, która planowała trzymać psiaka w sklepie w centrum miasta, podziękowałam osobom które nie chciały podać swoich danych osobowych i adresowych a psa zamierzały odbierać w miejscach neutralnych (tak aby nie można było sprawdzic warunków w jakich będzie przebywał), podziękowałam dzieciakom, które pragnęły wziąć pieska za plecami rodziców. Jedna rodzina w ostatniej chwili zrezygnowała, bo spodobał się im inny pies. Ciotka zrezygnowała niestety z powodów zdrowotnych.
Mam już dosyć psich tragedii, nieodpowiedzialnych ludzi, ludzkiej głupoty, dlatego każdy potencjalny dom sprawdzam dokładnie i na 100%. Ludzie, którzy zajmują się adopcjami na co dzień wiedzą, że tak powinno być.

"Co bylo powodem,ze nie oddalas psiaka nikomu chetnemu?????????:razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz: :razz:"
NIE WYSTARCZY BYĆ CHĘTNYM ŻEBY DOSTAĆ PSA!!!
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=51902


Temat: Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
Cytat:
Napisał(a) AśkaK http://static.dogomania.pl/forum/ima...s/viewpost.gif
Bo co innego przygarnąć psiaka chorego, o którym się wie że za pare tygodni/miesięcy choroba go wykończy, a co innego adoptować psa wiedząc, że jest chory, ale może z tym zyć jeszcze pare lat...



:roll: :crazyeye: ARKA, co Cię tak szokuje?Stwierdziłam tylko smutny fakt, że prędzej znajdzie się osoba gotowa przygarnąć psiaka który ma szansę na jeszcze kilka lat życia, niż takiego, który odejdzie za kilka miesięcy.Nikt nie chce cierpieć z powodu śmierci ukochanego zwierzaka i ja to rozumiem. Potrzeba wiele siły i jeszcze większego serca by przyjąć umierającego psa.

Dlatego tak istotne wydaje mi się jednoznaczne określenie, ile życia jeszcze Staś ma przed sobą? A tu znajduję same sprzeczne informacje...

I nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy.
Hotelik u p.Grażyny odpadł, innego tak samo dobrego w okolicy W-wy nie ma lub nie znamy.Mossi oferuje opiekę i dom, ale oferta ta jest odrzucona, bo za daleko... Rozumiem, że w sytuacji gdyby wypalił kotelik u pani Grażyny, to ta opcja byłaby lepsza. Ale teraz, skoro to nie wypaliło, to na co czekacie? Dlaczego Staś nie może jechać do Mossi?! Że nie przeżyje podróży...czy to jest jednoznaczna opinia weta? Czy ktoś o taką ewentulaność zapytał? Bo jeśli nie, to bardzo proszę uczynić to jak najszybciej. Przeciez pies nie będzie przewożony w klatce przez kilkanascie godzin, co faktycznie byłoby niebezpieczne, lecz w samochodzie na odpowiednio przygotowanym miejscu. A podróż pewnie z kilkoma przystankami na picie i siku, nikt nie musi jechać na złamanie karku, można choćby 50 na godzinę żeby nie trzęsło...Jeśli weterynarz oceni, że nawet tak delikatny transport Stasia zabije, to ja już o nic nie mam pretensji. Ale proszę, dowiedzcie się jak to jest naprawdę?

Acha, czy zapytałaś Oktawio o to, jaką karmę Staś ma dostawać? Jeśli ten royal canine który mam się nie przyda, chciałabym wiedzieć, żeby móc innemu psu przekazać w takiej sytuacji.


PS.Mogę Stasia wystawić na allegro. Czy nr telefonu podać do lecznicy czy do którejś z Was?
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=30561




 

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych
Odnośniki


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Powered by WordPress dla [czarna_plama | Albumy]. Design by Free WordPress Themes.